 |
|
 |
|
Kemadas
Administrator
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tadżykistan
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: Czw 13:35, 24 Lis 2005 Temat postu: Bajka |
|
|
Nurek Pustynny,Ignacy regularnie nurkował w piaskach pustyni w poszukiwaniu szamba Saddama Husseina.Pewnego razu odkrył coś dziwnego...
Piaskowego Łososia. Był to jeleń niewilkich rozmiarów, który ni z tąd ni zowąd zaatkował naszego bohatera
Jednak dzielny nurek uniknąl ciosu rozżarzonej popielniczki,w którą przemienił się jeleń po kontakcie z ambsadą Honk-Kongu. Ambasador nie wiedział o co chodzi i nakazał podać kawior z kosztniczki.Tymczasem nasz Nurek...
doznal olsnienia w krianie magikow i w tej bajce byly 2 smoki
Pierwszy byl super bo zionol milosci ogniem natomiast drugi strasznie krzyczal i zabil go. POzostlay smok zaprzyjaznil sie z nurekiem ktory nie gral na kobzie.
A czwarta koza była zupełnie łysa, stosując na włsoy kwas z borsuków afrykańskich, lecz zupełnie nie ma to nic wspólnego z twoją starą.
poniewaz ona czym predzej wsiadla do tasowki , i pojechala do ruandy w poszykiwaniu sesu zycia spalonych patelni w kanlizacji antarktyckiej......
Niestety w kanałach czekali na nich bolek i lolek, oraz ich matka, reksio. Każdy z nich trzymał w ręku kanapkę. Reksio, trzymał nieujarzmioną " kanapkę smierc/dzi", która bardzo okrutnie śmierdziała.
Niestety mama/tato reksio miał zapaść i musiał przejsć na dietę robaczaną,a Bolek i Lolek zajęli się kradzieżą kół spalinowych do dorożek.
Niestety mieli za duże zęby, by wykponywać tą pracę. W krótkim czasie niezła pała ich agencja efbijaj ( czyt. efbijaj ), tylko zwykli obywatele Bombaju; Pan tapeta do podłóg i chińczyk - kawasaki nigger.
Kawasaki Nigger okazał się Harley Wiggerem i przejechał go Boening 747.
Incydent ten nie maił miejsca w Egipcie, więc po co sie produkowac, lepiej pospać w banku.
Nie,myslę że mimo wszystko lepiej jest pospać w pufie,wtedy nawet nocnik czuje się jakoś lepiej i nawet grzebień nie jest owczarkiem.
Inbteresujące, ale to nie jest kiełbasa toruńska. Osobiście nie lubię sklepów na daszyna.
Kopernik nie był by zadowolony z tego faktu,dlatego że ulica Daszyńskiego według legendy jest kolebką kultury bakterii z jogurtów Bakuś.
A bakusiowy pies ujarał się z innymi małżami i leżą teraz pod doniczką Jaruzelskiego i machają czosnkowymi skrzydełkami.
Ale te czosnkowe skrzydełka śmierdzą szpinakiem...Pewnie ktoś z afery szpinakowej maczał w tym odnogi.
albo naet oko, ale to czyste spekulacje. pod aspektem ryby wedzonej, ktora niedawno utopila sie w libijskim morzu, krewetki nie maja wielkego znaczenia dla rumcajsa i jego crew.
A to wszystko przez kwasniewskiego ja normalnie nie wiem co tu jest grane...
Ja też preferuję gulasz. Jest taki aksamitny, gdy się go głaszcze, a pozatym jest to prawdziwy przyjaciel, mozesz z nim wyjsc na spacer, bawic się z nim, grac na plejstejszyn albo strugac radzieckie tostery..
cdbngmsc.
________________________________________________
bajka. o taka. pochodzi z forum stronky [link widoczny dla zalogowanych].. jak ktoś lubi kawe to nich tam wejdzie i popływa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|